Dzwoni anemik po pogotowie dla zwierzat:
- Proosze panii, koon zroobil kuupe ii strasznie smieerdzii.
- Dobrze, a na jakiej ulicy?
- Na O... oo... oo...
- Na Obozowej?
- Nie...
- To moze na Olbrachta?
- Tez nie.
- W takim razie to niech pa
Losowe Życzenia:
Ulica idzie zataczajacy sie facet i belkocze do siebie: -L... Więcej
Mlody tygrys po raz pierwszy w zyciu bierze udzial w cyrkowy... Więcej
Policja podejrzewala bace o pedzenie bimbru. Baca oczywisc... Więcej
-"Jakiego wolalabys mezczyzne - gadatliwego w lozku czy... Więcej
Sekretarki rozmawiaja o swoim nowym szefie. - Jak on sie e... Więcej